Szukaj na tym blogu

piątek, 9 grudnia 2016

#1 GWIAZD NASZYCH WINA


"Nazywam się Augustus Waters. Mam siedemnaście lat. Półtora roku temu zawarłem przelotną znajomość z kostniakomięsakiem, ale dziś przyszedłem tutaj na prośbę Isaaca."
"Jestem Hazel. Mam szesnaście lat. Guz tarczycy z przerzutami do płuc. Czuję się dobrze." 
  W taki oto sposób przedstawili się dwaj główni bohaterowie tej książki - Hazel Grace Lancaster i Augustus Waters -  na spotkaniu grupy wsparcia dla dzieci z rakiem, gdzie się poznali.
  On jest byłym koszykarzem, którego rak  pozbawił nogi. Ma jednak bardzo dużo szans na całkowite wyleczenie się z choroby - według statystyk 85%. Ona od trzynastego roku życia cierpi na nowotwór tarczycy, później z przerzutami do płuc. Dziewczyna nie może samodzielnie oddychać, więc nosi ze sobą cylindryczną zieloną butlę, która dostarcza jej tlen poprzez przejrzyste rurki.Za sprawą medycyny udaje się jej wydłużyć nieco życie, ale wszyscy doskonale wiedzą, że dzień jej śmierci jest tuż tuż. W kompletnie nieromantycznych okolicznościach rodzi się między nimi uczucie, dzięki któremu wreszcie mogą spojrzeć na siebie inaczej, niż przez pryzmat nieuchronnej śmierci.
Razem tworzą bardzo wyjątkową parę, która toczy walkę ze sobą, swoim otoczeniem, próbuje znaleźć swoje miejsce na ziemi.
Mimo ich ciężkiego stanu zdrowotnego decydują się na niekonwencjonalny krok - postanawiają wyruszyć w podróż do Amsterdamu, aby odwiedzić mieszkającego tam autora ich ulubionej książki i dowiedzieć się, jak potoczyły się dalsze losy tychże bohaterów.

Dla kogo jest ta książka? 
Pierwotnie została ona napisana o młodzieży i dla młodzieży, ale ja jestem pewna, że może przeczytać ją każdy. Warto jednak podczas czytania zaopatrzyć się w chusteczki, ponieważ podejrzewam, że nie jedna łza się wam uroni. :)
Miłego czytania i do następnej recenzji.





5 komentarzy:

  1. Już jakiś czas temu czytałam tą książkę i podobała mi się, chociaż nie byłam nią jakoś specjalnie zachwycona. O wiele bardziej wolę film, jakoś bardziej mnie wzrusza :)
    Pozdrawiam,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ta książka rozczarowała. Spodziewałam się wzruszającej historii, ale coś nie wyszło. Zakończenie przewidziałąm bardzo szybko i chyba przez to było mi po prostu smutno, ale nic więcej. Na plus jest, jednak to że autor poruszył temat śmiertelnej choroby, a o tym mało osób mówi.
    Pozdrawiam, Ola
    bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsza. Książka. Świata. Kochaaaam <3
    I czekam na więcej recenzji ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  4. Z zainteresowaniem zapoznałam się z tą książką, a moja córcia długo o niej wspominała, podobnie jak o filmie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam film i czytałam książke i oba równie mocno mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń